Wróć   opinie, testy, forum, rock > Promocja zespołów, muzyków, twórców > Nasze Teksty



Odpowiedz
 
LinkBack Narzędzia wątku Wygląd
stare 12th January 2010, 21:36   #1 (permalink)
Super Moderator
 
Avatar Aranjani
 
Zarejestrowany: Dec 2009
Skąd: wiesz, że nie da się zrobić wina z trocin?
Postów: 239
Domyślnie Kilka starych tekstów

Natchniona przez Black Angel, wrzucam kilka moich starych tekstów z LO. Są bez rymów i nadają sie raczej do blacku:


*Noc

Ogarnęła nas nostalgia wraz z chłodem.
Tęsknimy do siebie za sobą. Brakuje informacji. Brak jest smaku życia. Nie słychać go i nie widać.
Siedzimy w piwnicy. Twarze owiane są czernią nietoperzowych skrzydeł. Pająki w kątach nie maja znaczenia. Czekamy na burzę. A potem... Potem znów będzie padało. Nie ma cienia. Jest tylko ukrzyżowana noc ponad nami. W nas – nostalgia...
Ile dałbym aby usłyszeć wasze głosy, o Nimfy poranka, słonecznie bzyczące zielenią traw.
Wasze oczy, choć jedno spojrzenie błękitu splecionego z drobnymi listkami brzóz.
Światło...
Tęsknię za dniem...




*Widoki z podziemia

Znowu owiał mnie chłód. Uciekałam lasem przed anielskim Demonem majaczeń mego ducha. Przystanęłam, by rozejrzeć się przez mgłą konarów czarnych o ramionach pragnących pochwycić mnie i unicestwić.
Na skraju lasu wschodziło słońce. Umierał strach. Oczy przybrały kolor niebytu...
Jak opowiedzieć mam o widoku tak głośnym melodyjnym i lekkim, by nie urazić słowem pustym natury?
Płynęłam mgłą pośród traw ku jasności. Nie udało się umknąć chaotycznej duszy potępieńca, którą ktoś zasiał we mnie by zniszczyć moje życie.
Gdybym mógł go dopaść, zatopić wygłodniałe szpony i kły przekleństw i bolesnych słów w jego bezlitosnym sercu...
Chcę wolności!
Zgiń, przepadnij duszo moja, płonąca wciąż na nowo ogniem piekielnego oddechu smoka, Strażnika Bramy...
Szyderca podarował mi przyjaciela. Wlókł się za mną jak cień przez mgłę, ku cieple promieni, zbierając przypadkiem w sierść swą nowe nasiona mające kiełkować na jego skórze.
Tylko on nigdy nie opuszcza swojego pana.
Tylko on jedyny trwa przy duszy płonącej potępieńca jak najwierniejszy sługa.
Na imię mu Ból...




*B.S.L.L.

Opadłem w swej samotności na dnie Piekła duszy.
Namiętności targały mną w stronę czterech książąt ciemności.
Pragnę Was, Panowie moich myśli!
Droga prowadzi w stronę dantowego leja, głębiej wciąż i głębiej.
Zapadam się w sobie, krążąc w duszy w poszukiwaniu zgubionej wieki temu, upragnionej Woli.
Demony me!
Najdroższe sercu potępieńca, wskażcie smutek i troski przeznaczone żywotu nędznego śmiertelnika! Nie chcę już nic czuć...
I stało się.
W dniu czwartym po powrocie z otchłani własnych majaków odgarnąłem z twarzy błękitną mgłę. Poczułem ziemię pod obolałymi stopami, a w nozdrza me uderzyły śnieżno mosiężne skrzydła wiatru.
- On Cię poprowadzi – szepnął poszumem fali oceanu L.C.V.
Nie ma już strachu.
Oddałem się nieświadomości ziemskiego życia wśród ludzi.
Cierń tylko w sercu został chwilami duszę skraplając szkarłatem...




*Sen o zbawieniu

Sen zrodzony przed wieloma laty...
Czarny lód na wodzie. Zielona zima. Tak bardzo głęboki fiolet.

Nie zrozumiecie zmartwychwstania...

Urywki pamięci. Złe noce. Wieczorne godziny. Czarny lód pokrywa powierzchnię na wiosnę. A wiosna prowadzi ze sobą noc. To nie jest bezpieczne....

Nie rozumiecie zbawienia. Czeka was śmierć.

Zejdź na dół, ostrożnie. Czekam na ciebie. Cień stoi po twojej stronie. Prowadzi cię tutaj. Podaj mu rękę. On wie co robić. Ty nie zostałeś zbawiony. Czeka cię śmierć. Zejdź w dół, tu jest bezpiecznie i ciepło. Czekam na ciebie pod czarnym lodem wiosennej nocy.

Czy ty się boisz?

Przed nami pole w świetle fioletu. Jakże dziwne to czasy. Jest pełnia. Świat zapada się w agonii. Jest dobrze...

Czujesz krew na języku?

To powietrze krwawi. Jakże dziwne to miejsce...
Jest wesoło na lodowisku pośród soczyście zielonych drzew. Są tu dzieci z psami. Kolory stają się zbyt wyraźne.

A wiesz czemu?

Bo nie rozumiemy zmartwychwstania.
Nigdy nie zrozumiemy zbawienia...



*Siedem stworzeń. Jedenaście zniszczeń.

Śpiew wilków.
Pieśń na cześć boskiego szydercy...
Wszystkie psy zdechły siódmego dnia...
Najwyższa rasa na ziemi...
Chciałbyś, prawda?
Jakże jeszcze nierozumny jesteś przyjacielu...
Dziewiątego dnia przybyły wieści o wojnie.
Tysiące żołnierzy stanęło w nierównych szeregach.
Każdy z nich miał na sobie zielono brązowy mundur.
Kto nam pozwoli żyć jeśli ich zabraknie?
Najwyższa rasa na ziemi...
Ich śmierć ci nie pomoże.
Widziałem rozległe cmentarze. Przedzierałem się przez labirynty katakumb naszych wrogów.
I co teraz czuję?
Ryba jest bezstronna. Ryby to najlepsi aktorzy na świecie.
Ogień wojny płonie. One nigdy nie poznały ognia. Niewiedza to szczęście.
A więc uczmy się, by wiedzieć o świecie wszystko.
Białe anioły o włosach koloru diametu... Czy jest im zimno, tam, w niebie?
Nie ma upadłych aniołów. Są tylko oświecone.
Pianie koguta przywołało pokój na ziemi.
Zapanował prządek wraz z harmonią. Na niebie świeciło słońce, a ptaki śpiewały kwiatom i zielonym liściom drzew...
Czym jest utopia?
Kraina w głębokim oceanie ludzkich umysłów. Szklanka wody...
Jakże piękne są dusze najwyższej rasy stworzeń.
I nastał dzień jedenasty.



*Sen o wieczności

Okala nas marność wiecznego stworzenia.
Odjęli ode mnie nieskończoność.
Chciałem się poddać.
Umrzeć.
Załamało się rusztowanie chmur.
Ziemia stała się niebem kosmosu.
Obejrzałem się za siebie i był to największy błąd mojego życia.
Za mną pędził czarny jeździec, na rumaku siwej maści.
Skoczyłem więc w przepaść ludzkich oczu.
Teraz umieram naprawdę...
Aranjani jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem
Odpowiedz
Tags: , , , ,


« - | Niefajne Teksty »
Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest Włączony
EmotikonyWłączony
[IMG] kod jest Włączony
HTML kod jest Wyłączony
Trackbacks are Włączony
Pingbacks are Włączony
Refbacks are Włączony

Skocz do forum


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 11:20.

Witryna używa plików cookies.
Dowiedz się więcej.

Powered by vBulletin® Version 3.8.4
Copyright ©2000 - 2020, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Friendly URLs by vBSEO 3.2.0